Brytyjczycy i Holendrzy też mieli swoich mistrzów. Nietypowe zawody z początku lat 90.

Początek lat 90. XX wieku przyniósł sporą rewolucję w skokach narciarskich. Puchar Świata stał się bardziej elitarny, a słabsi zawodnicy musieli szukać startów w zawodach niższej rangi. FIS wprowadził ciekawy eksperyment.

W zawodach Pucharu Świata rozgrywanych chociażby w latach 80. XX wieku, często brało udział ponad stu zawodników, również z egzotycznych jak na skoki narciarskie państw. Do pucharowej rywalizacji zgłaszali się m.in. Hiszpanie czy Węgrzy.

Konkursy potrafiły się ciągnąć godzinami, przez co nie były atrakcyjne dla widzów. Tym bardziej, że najlepsi zawodnicy nie skakali na końcu, tak jak ma to miejsce obecnie.

FIS postanowił to zmienić, zmieniając zasady rozgrywania konkursów Pucharu Świata. Słabsi zawodnicy, z mniej rozwiniętych sportowo państw, zaczęli startować w Pucharze Europy (obecnie Puchar Kontynentalny).

Czytaj także: Dawid Góra: powrót Kamila Stocha. To jest forma na mistrzostwa!

Biegi i narciarstwo alpejskie inspiracją

Nie najgorszą popularnością cieszyły się wówczas mistrzostwa krajów nizinnych. Te organizowane były chociażby w biegach narciarskich czy narciarstwie alpejskim. Dzięki temu zawodnicy, którzy nie prezentowali światowego poziomu, mieli szansę wystąpić w zawodach rangi mistrzowskiej.

Czytaj dalej
Jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie na urlop
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić