Apoloniusz Tajner skomentował decyzję trenera. "Maciek nie pozbierał się do końca"

Nie jestem zaskoczony - wprost mówi Apoloniusz Tajner po decyzji Stefana Horngachera. Austriak na mistrzostwa świata mógł powołać sześciu skoczków, ale zabiera tylko pięciu. Zrezygnował z Macieja Kota.

Jak zaznacza prezes Polskiego Związku Narciarskiego pierwotnym założeniem było wykorzystanie całej możliwej puli. Forma Kota zweryfikowała jednak te plany.

- Maciek nie pozbierał się do końca, choć ma przebłyski. Stefan przeprowadził rozmowę z nim i sam Maciek zgodził się startować w tym okresie w Pucharze Kontynentalnym. Gdyby pojechał na MŚ i tak nie zmieściłby się w kadrze do konkursu indywidualnego, a być może i do drużynowego - komentuje Tajner.

Były trener kadry dodaje, że w obecnej sytuacji Polacy mają jednego rezerwowego zawodnika. Między dwójką skoczków powinien rozstrzygnąć się ostateczny skład na poszczególne konkursy. - Wszystko wskazuje na to, że wystartuje Jakub Wolny, ale przed nami jeszcze treningi, więc Horngacher ma czas na decyzję - tłumaczy prezes.

Tajner zaznacza, że Polacy mają szanse na medale we wszystkich trzech konkursach, dwóch indywidualnych i jednym drużynowym. Twierdzi tak mimo fantastycznego startu Ryoyu Kobayashiego w Willingen.

Czytaj dalej
Twój e-PIT. Haczyk dla wynajmujących mieszkanie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić