Wspaniałe powietrze

MŚ w skokach 2019. Ze szwajcarskiego zaplecza prosto do czołówki. Wielka przemiana Killiana Peiera

Do niedawna Killian Peier był tylko cieniem słynnego Simona Ammanna. Obecnie to on jest liderem Szwajcarów, a na dodatek wyrasta na czarnego konia MŚ w Seefeld.

Jeśli ktoś przed rozpoczęciem sezonu stwierdziłby, że Killian Peier będzie wymieniany w gronie kandydatów do walki o najwyższe lokaty podczas mistrzostw świata, zostałby pewnie wyśmiany.

Tuż przed konkursem indywidualnym w Innsbrucku jego nazwisko w kontekście faworytów imprezy sezonu pada już jednak z ust Martina Schmitta czy Romana Koudelki.

Przesada? Ani trochę. O tym, że młody Szwajcar przeszedł sporą metamorfozę, wiadomo było już po kilku konkursach trwającego sezonu. Podczas ubiegłej zimy na palcach jeden ręki można było policzyć zawody, w których zdobył kwalifikację do finału, obecnie statystyki są zupełnie odmienne.

ZOBACZ WIDEO: Witold Bańka: Przyszłość Horngachera? Tu nie chodzi o pieniądze

Lokaty w pierwszej i drugiej dziesiątce są już standardem. 10. miejsce w "generalce" to z kolei dowód na stabilną formę i ogromny progres (miniony sezon Peier zakończył przedwcześnie, a w swoim dorobku zgromadził raptem 13 pucharowych punktów).

Czytaj dalej
Pogłoski ws. Tuska. Reakcja PiS
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić