MŚ w skokach 2019: bitwa o tron w skokach. W Innsbrucku mogą być niespodzianki

Pierwszy komplet medali w skokach czeka na właścicieli. W Innsbrucku odbędzie się indywidualny konkurs na dużym obiekcie. Po kwalifikacjach przesadnych powodów do optymizmu nie ma, ale Kamil Stoch i spółka zapowiadają walkę o podium.

Przed kwalifikacjami byliśmy pełni nadziei na miejsca w czołówce, w końcu Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki to odpowiednio drugi, czwarty i piąty zawodnik klasyfikacji Pucharu Świata. Po ich próbach miny trochę nam zrzedły, zwłaszcza po skokach dwóch ostatnich.

Żyła i Kubacki na razie nie odnaleźli się w Innsbrucku, przeciętnie radzili sobie także w treningach. Siły oszczędzał przeziębiony Jakub Wolny. W piątek nie zachwycił Stoch, był 11. w kwalifikacjach, ale warunki wyraźnie pogorszyły się w końcówce, a życia nie ułatwiało jury, obniżające rozbieg po każdym dłuższym locie.

- Miałem wrażenie, jakby nasi się nie wyspali. Po serii próbnej powiedziałem im nawet "chłopy, obudźcie się!" - alarmował Adam Małysz, dyrektor Polskiego Związku Narciarskiego ds. skoków narciarskich i kombinacji.

Czytaj dalej
Zaskakująca propozycja dla Pawłowicz
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić