Skoki. Planica 7. Mała Kryształowa Kula ucieka Stochowi. Pierwszy triumf Eisenbichlera, znakomity Żyła na podium

Kamil Stoch ma już niewielkie szanse na zdobycie małej Kryształowej Kuli. W piątek najlepszy polski skoczek był w Planicy dopiero 18. Wygrał Markus Eisenbichler przed Ryoyu Kobayashim, a trzecie miejsce zajął Piotr Żyła.

20 punktów - tyle dzieliło Kamila Stocha od pierwszego w klasyfikacji lotów narciarskich Ryoyu Kobayashiego. Lider polskiej kadry szansę na pokonanie Japończyka w Pucharze Świata stracił już dawno, ale wciąż mógł wywalczyć tytuł najlepszego zawodnika sezonu na mamucich skoczniach. Jednak już pierwszy w pierwszym z trzech konkursów w Planicy lider naszej kadry ograniczył swoje szanse na to trofeum niemalże do zera.

Mała Kryształowa Kula to jedno z nielicznych trofeów, których 31-letni zębianin nie ma w swojej okazałej kolekcji. Rok temu, w najlepszym sezonie w swojej karierze, zajął drugie miejsce, za Andreasem Stjernenem. Wtedy musiał odrabiać w swojej ukochanej Planicy bardzo dużą stratę i ostatecznie do wyprzedzenia Norwega zabrakło mu siedmiu punktów.

Teraz różnica dzieląca Stocha i Kobayashiego była niewielka. Co prawda tydzień wcześniej na mamucie w Vikersund japoński skoczek był od Polaka o klasę lepszy, a na treningach i w kwalifikacjach regularnie latał w okolice 240 metra, a Polak lądował średnio jakieś 20 metrów bliżej, ale już w serii próbnej przed piątkowym konkursem to nasz reprezentant był minimalnie lepszy (224,5 metra przy 217,5 Kobayashiego).

Czytaj dalej
160 mld dolarów. ONZ pokazało dane. Uderzające
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić