Wspaniałe powietrze

Wisła na rzecz Niemców mogła stracić inaugurację Letniego Grand Prix. Polacy postawili się jednak FIS-owi

20 lipca 2019 roku ponownie to w Wiśle rozpocznie się Letnia Grand Prix w skokach. Wcale nie musiało jednak tak być. Zakusy na ten termin mieli również organizatorzy zmagań w niemieckim Hinterzarten. Polacy nie ugięli się jednak pod naciskiem FIS-u.

Dla portalu skijumping.pl Andrzej Wąsowicz ujawnił, że podczas tegorocznego kongresu FIS w Zurychu, działacze światowej federacji poprosili polskich organizatorów, żeby o tydzień przesunęli rywalizację w Wiśle. Polski termin miało zająć natomiast Hinterzarten, które w tym roku organizuje inaugurację Letniego Grand Prix skoczkiń i chciało również na początku cyklu gościć najlepszych skoczków.

Polska delegacja na takie rozwiązanie się jednak nie zgodziła. Tym samym inauguracja LGP odbędzie się tak jak wcześniej planowano w dniach 20-21 lipca w Wiśle (konkurs drużynowy i indywidualny), a do niemieckiego Hinterzarten najlepsi skoczkowie zawitają tydzień później.

- Nie mogliśmy zgodzić się na ten termin (27-28 lipca), ponieważ w grę wchodzą rezerwacje hotelowe, a także szereg odbywających się w Wiśle remontów, które w tym okresie mają być wstrzymane. Ważnym aspektem były też konsultacje z Telewizją Polską, która nie pokazywałaby wówczas zawodów w programie pierwszym, co oznaczałoby wycofanie się sponsorów. Nie mogliśmy się zgodzić na proponowane rozwiązanie. Oznajmiliśmy FIS, iż zamiana terminu konkursów będzie oznaczała naszą rezygnację z ich przeprowadzenia, skoro dochodzi do takiego mieszania - wyjaśnił Andrzej Wąsowicz w rozmowie z Dominikiem Formelą dla portalu skijumping.pl.

Czytaj dalej
"Rządy krasnoludków". Konsternacja w studiu. Polityk PiS w akcji
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić