Wspaniałe powietrze

Finał Ligi Mistrzów. Kamil Stoch zrezygnował z zakupu biletów. Wszystko przez ich cenę

Kamil Stoch jest wielkim kibicem Liverpoolu, ale finał Ligi Mistrzów obejrzy w domowym zaciszu. Ceny biletów na spotkanie z Tottenhamem okazały się zbyt wysokie.

- Przyznam, że chciałem wybrać się na ten mecz. Dowiadywałem się, jak można je załatwić, ale kiedy usłyszałem, ile by to kosztowało, uznałem, że przed telewizorem na pewno też będzie super atmosfera - wyjawił Kamil Stoch w rozmowie z Kamilem Wolnickim i Michałem Chmielewskim z "Przeglądu Sportowego".

Finał Ligi Mistrzów odbędzie się na Estadio Wanda Metropolitano w Madrycie. W stolicy Hiszpanii zmierzą się angielskie zespoły Liverpool FC i Tottenham Hotspur. Na platformach do sprzedaży biletów najtańsze wejściówki na to spotkanie kosztują ok. 5 tys. euro.

Czytaj też

Liga Mistrzów: Liverpool wyleciał na obóz do Hiszpanii przed finałem Ligi Mistrzów

Co ciekawe, polski skoczek narciarski liczył jednak na inny skład finału - zamiast "Kogutów" widział w nim Ajax Amsterdam. - Byłoby jeszcze ciekawiej, ale co tam, i tak się cieszę - przyznał Stoch.

Czytaj dalej
Zimny prysznic na głowy kibiców po meczu Polaków z Belgami
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić