Superpuchar Niemiec, czyli wielki spektakl na otwarcie sezonu

W ubiegłym sezonie Flensburg-Handewitt i Rhein-Neckar Löwen do ostatniej kolejki walczyły między sobą o mistrzostwo kraju. Tegoroczną kampanię również rozpoczną starciem o tytuł, tym razem o Superpuchar Niemiec. 22 sierpnia na żywo w Sportklubie!

Jeszcze kilka kolejek przed końcem ubiegłorocznych rozgrywek wydawało się, że Rhein-Neckar Löwen niezagrożenie wywalczy trzecie z rzędu mistrzostwo kraju. Świetnie funkcjonująca maszyna Nikolaja Jacobsena zacięła się jednak w najmniej spodziewanym momencie, „Lwy” w pięciu ostatnich kolejkach wygrały zaledwie dwa razy, a strata punktów w Berlinie, Erlangen i w domowym starciu z Melsungen kosztowała ich utratę mistrzostwa.

Kiedy Rhein-Neckar próbowało łapać drugi oddech, Flensburg spokojnie odrabiał straty, zbliżał się do fotela lidera, aż wreszcie wskoczył na niego i rozsiadł się na nim na tyle stabilnie, że już nie pozwolił się z niego zepchnąć aż do końca sezonu. „Wikingowie” trochę niespodziewanie sięgnęli więc po drugie w historii klubu mistrzostwo, obronić tytuł w tym roku będzie im jednak niesłychanie trudno. We Flensburgu doszło latem do małej rewolucji, trudno nazwać bowiem inaczej ruchy transferowe, podczas których w jednym okienku traci się Kentina Mahe (Veszprem), Mattiasa Andersona (zakończył karierę), Kevina Mollera (FC Barcelona Lassa), Thomas Mogensena (Skjern) i Henrika Toft Hansena (Paris Saint-Germain)! Wprawdzie odpływ krwi został uzupełniony, trudno spodziewać się jednak, żeby Benjamin Burić czy Johannes Golla mogli z marszu zapewnić poziom, który będzie pozwalał bić się o mistrzostwo.

Czytaj dalej
"Polacy są winni brexitu". Mocne słowa polskiego arystokraty z Anglii
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić