Wspaniałe powietrze

Skandal w Superlidze tenisa stołowego. Chińczyk uszkodził samochód trenera

Chińczyk Wei Shihao domagał się zapłaty pieniędzy do końca obowiązującego do czerwca kontraktu. Jego klub - Unia AZS AWFiS Gdańsk - się na to nie zgodził, a w zamian zawodnik uszkodził samochód trenera. Sprawą zajęła się policja.

Unia AZS AWFiS Gdańsk walczy o awans do finału LOTTO Superligi, ale w półfinałowej rywalizacji przeciwko Dekorglassowi Działdowo  musiała sobie radzić bez swojego najlepszego zawodnika, Chińczyka Weia Shihao. Powodem jego nieobecności były pieniądze. Choć zawodnik regularnie co miesiąc dostawał przelewy i premię wynoszącą 7 tysięcy złotych, to domagał się wypłaty kontraktu za maj i czerwiec. Na to nie chcieli się zgodzić działacze gdańskiego klubu.

- Wei Shihao najpierw szantażował, że jeśli nie dostanie pieniędzy za maj i czerwiec "z góry" to nie zagra w play-off. Próbował go przekonywać kapitan drużyny i indywidualny mistrz Polski Patryk Chojnowski, ale Chińczyk nie zgodził się na występ. Co więcej, zaraz po naszym wyjeździe jakimś przedmiotem  zarysował mi całą prawą stronę nowego samochodu, ukradł nakrętki na wentyle i próbował spuścić powietrze. Nie wiedział, że jest monitoring i wszystko zostało nagrane - powiedział trener Unii Piotr Szafranek cytowany przez serwis superliga.com.pl.

Czytaj dalej
Zimny prysznic na głowy kibiców po meczu Polaków z Belgami
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić