WTA Luksemburg: Belgijki za mocne dla Kani i Sizikowej. Polka i Rosjanka odpadły w ćwierćfinale

Paula Kania i Rosjanka Jana Sizikowa na ćwierćfinale zakończyły udział w grze podwójnej turnieju WTA International w Luksemburgu.

W środę Paula Kania i Jana Sizikowa wyeliminowały Niemkę Tatjanę Marię i Francuzkę Pauline Parmentier (14-12 w super tie breaku). Dzień później zmierzyły się z Greet Minnen i Alison van Uytvanck. W I rundzie Belgijki wyeliminowały Słowenkę Dalilę Jakupović i Czeszkę Renatę Voracovą po obronie piłki meczowej. W ćwierćfinale imprezy w Luksemburgu grające dzięki dzikiej karcie tenisistki pokonały 7:6(3), 6:1 Polkę i Rosjankę.

W pierwszym secie Kania i Sizikowa z 3:5 doprowadziły do tie breaka, ale w nim miały niewiele do powiedzenia. W drugiej partii jedynego gema wywalczyły przy stanie 0:5. W trwającym 85 minut spotkaniu Polka i Rosjanka uzyskały dwa przełamania, a same cztery razy straciły serwis. Minnen i van Uytvanck zdobyły 26 z 36 punktów przy swoim pierwszym podaniu.

Kania zanotowała trzeci deblowy występ w tym roku. W Linzu jej partnerką była Szwedka Cornelia Lister i odpadły w I rundzie. W Taszkencie w walce o półfinał razem z Sizikową miały piłkę meczową, ale przegrały z najwyżej rozstawionymi Rumunkami Iriną-Camelią Begu i Ralucą Olaru. W Luksemburgu Polka rywalizowała po raz pierwszy, podobnie jak Rosjanka.

Czytaj dalej
Sędziowie zabrali Stochowi podium? Małysz odpowiada wprost
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić