ATP Indian Wells: Hubert Hurkacz. Oczy szeroko zamknięte

Hubert Hurkacz zagra o półfinał turnieju ATP World Tour Masters 1000 w Indian Wells z Rogerem Federerem. Cały tenisowy świat skupi się na Polaku, a on zamknie oczy. Francuzi piszą wprost: "To osobliwe!".

"L'Equipe" w dniu meczu z Federerem poświęca Hurkaczowi całą stronę. jego starcie z mistrzem na korcie centralnym obejrzy prawdopodobnie komplet 16 tysięcy widzów.

21-latek przeżywa najlepsze tygodnie w karierze. Nasz zawodnik pokonał czołowych zawodników świata: Keia Nishikoriego, (dwukrotnie), Lucasa Pouille'a i Denisa Shapovalova. Już teraz za występ w Indian Wells zarobił 182 tys. dolarów, w kolejnym notowaniu rankingu ATP ma zapewniony awans na 53. miejsce. Tenisowy świat szanuje go za wyniki i jednocześnie dziwi się stylowi gry. Hurkacz piłkę uderza bowiem z zamkniętymi oczami.

Blisko optimum

- Przyznaję, to prawda - mówi dziennikarzom. - Prawdopodobnie gram tak od zawsze. Wiem, że otworzenie oczu prawdopodobnie mogłoby mi pomóc. Jest to coś, nad czym muszę w przyszłości popracować.

- Serio, on tak robi? Interesujące - przyznaje Federer. - To przyzwyczajenie, które trudno wyjaśnić, najczęściej nabywa się je jeszcze w czasach juniorskich. Trudno mi wyjaśnić jego przypadek, bo ja zachowuję się zupełnie inaczej. Podobnie, jak przy grze w golfa: uderzam i odprowadzam piłkę wzrokiem. Najważniejsze, że Hubertowi to pasuje. Na końcu przecież nic innego się nie liczy.

Czytaj dalej
Ten komentarz nie spodoba się Tuskowi. B. europoseł bez ogródek
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić