Hurkacz zmierzy się ze swoim idolem. "Czuję olbrzymią radość"

W piątek Hubert Hurkacz zmierzy się w ćwierćfinałowym spotkaniu ATP Indian Wells z Rogerem Federerem. - On dla całego świata, nie tylko dla mnie, pozostaje synonimem mistrza - powiedział polski tenisista.

Polak podczas turnieju ATP Indian Wells spisuje się rewelacyjnie. Wygrał już cztery mecze, eliminując półfinalistę Australian Open Lucasa Pouille'a oraz aktualnie siódmego w rankingu Keia Nishikoriego, i dotarł do pierwszego w karierze ćwierćfinału imprezy rangi ATP Masters 1000 . W nim Hubert Hurkacz zmierzy się z Rogerem Federerem.

Szwajcar jest jednym z idoli 22-latka. - On dla całego świata, nie tylko dla mnie, pozostaje synonimem mistrza, wszystkiego, co w naszym sporcie najpiękniejsze i najlepsze. Stał się tym, z czym od zawsze kojarzy się tenis - powiedział polski tenisista w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Hurkacz po raz pierwszy Federera na żywo zobaczył podczas Wimbledonu. Polak rywalizował wtedy wśród juniorów. Polak nie ukrywa radości, że będzie grał przeciwko jednemu z najlepszych tenisistów w historii. - Pamiętam, jak oglądałem jego mecze, gdy zdarzały się momenty, kiedy nie mogłem oderwać wzroku od telewizora. Te wspomnienia wracają i czuję olbrzymią radość, że w tak wielkim turnieju będę mógł z nim wspólnie wyjść na kort. Już nie mogę doczekać się tego meczu. I obiecuję, że dam w nim z siebie wszystko - dodał.

Czytaj dalej
Twój e-PIT. Haczyk dla wynajmujących mieszkanie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić