Dobra gra i mądre planowanie. Hubert Hurkacz o krok od głównej drabinki w Monte Carlo

Hubert Hurkacz wykorzystuje swoje szanse i odnosi godne uwagi rezultaty w pierwszej części sezonu 2019. Zwycięstwa poprawiają sytuację Polaka w światowym rankingu, a to pozwala na grę w kolejnych dużych imprezach.

Hubert Hurkacz zakończył 2018 rok jako 87. tenisista świata. Dzięki temu miał pewne miejsce w wielkoszlemowym Australian Open 2019. Przed występem w Melbourne Polak zdecydował się na start w challengerze w Canberze. Zwycięstwo w tej imprezie pozwoliło mu wskoczyć do Top 80.

Wiele osób się dziwiło, dlaczego Hurkacz gra przed turniejem wielkoszlemowym challengera. W Melbourne Polak odpadł już w I rundzie. Tymczasem pierwszą korzyść z sukcesu w Canberze nasz reprezentant odniósł już w drugim tygodniu trwania Australian Open. Wtedy bowiem ukazała się lista zgłoszeń do turnieju w Indian Wells, a wrocławianin dostał się do głównej drabinki bez konieczności gry w eliminacjach.

Tydzień po zakończeniu Australian Open 2019 ukazała się lista zgłoszeń do Miami Open i Hurkacz ponownie miał pewne miejsce w głównej drabince. Polak skupił się na własnej grze. 90 punktów zdobytych w Dubaju i 180 uzyskanych w Indian Wells wywindowało go na najwyższą w karierze 54. pozycję.

Czytaj dalej
Nowy prezydent Ukrainy to aktor. "Poroszenko był lisem politycznym"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić