Wspaniałe powietrze

Mając 18 lat zatrzymała się, a teraz robi furorę. Niezwykła historia Ashleigh Barty

Pierwsze miesiące 2019 roku były dla Ashleigh Barty bajeczne. Osiągnęła ćwierćfinał Australian Open i zdobyła tytuł w Miami. Cztery lata temu nie było jej w zawodowym tenisie, który ją przytłoczył i przerwała karierę, a teraz jest w Top 10 rankingu.

W 2015 roku Ashleigh Barty znajdowała się w zupełnie innym miejscu. Nie było jej w WTA Tour, bo wszystko dla niej działo się zbyt szybko i czuła się tym przytłoczona. Po US Open 2014 postanowiła przerwać karierę. Wygrała juniorski Wimbledon 2011, a w profesjonalnym tenisie wielkoszlemowy debiut zanotowała mając 15 lat. - To było oczywiście coś fenomenalnego, ale wszystko wydarzyło się trochę za szybko. Z osoby nieznanej, która wygrała juniorski Wimbledon, stałam się w ciągu zaledwie sześciu miesięcy bardzo rozpoznawalna, kiedy występowałam w Australian Open. Byłam ofiarą własnego sukcesu, ponieważ tak naprawdę nie spodziewaliśmy się takich wyników - mówiła w lutym 2016 roku dla wtatennis.com.

Barty zmagała się z depresją, a sposobem na uporanie się z nią miała być rywalizacja w kobiecej lidze krykieta Big Bash League. W sezonie 2015-2016 grała dla drużyny Brisbane Heat. Jej debiut był wyśmienity, bo zdobyła 39 punktów z 27 piłek, ale w kolejnych meczach już tak nie błyszczała. - To pozwoliło jej znowu poczuć się dzieckiem. Ashleigh grała w tenisa na arenie międzynarodowej od 13. roku życia. Po prostu musiała zniknąć z centrum uwagi, spędzić trochę czasu ze swoimi siostrami i całą rodziną - powiedział Robert Barty, ojciec tenisistki, dla couriermail.com.au w styczniu 2017 roku.

Czytaj dalej
"Rządy krasnoludków". Konsternacja w studiu. Polityk PiS w akcji
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić