Wspaniałe powietrze

MotoGP: trudne warunki na torze Le Mans. Zmarnowany trening przed Grand Prix Francji

Marc Marquez okazał się najszybszy na ostatnim treningu MotoGP przed wyścigiem o Grand Prix Francji. Sesja została jednak storpedowana przez opady deszczu. W efekcie zawodnicy większość czasu spędzili w swoich boksach.

Warunki podczas czwartego treningu MotoGP pozostawiały sporo do życzenia. Wprawdzie na torze Le Mans padał deszcz, ale był on na tyle niewielki, że bardzo szybko zużywały się opony deszczowe. Asfalt nie gwarantował przy tym takiej przyczepności, by wyjechać z garażu na slickach.

Przekonał się o tym na samym początku sesji Marc Marquez, który zaraz po rozpoczęciu okrążenia pomiarowego wywrócił się i lekko uszkodził swój samochód. Widząc to, większość zawodników postanowiła pozostać w swoich boksach.

Czytaj także: Śmierć funkcyjnego podczas Grand Prix Francji

Na torze dość długo przebywał za to Valentino Rossi. Nie jest to zaskoczeniem, bo Włoch we wcześniejszych sesjach nie błyszczał i będzie musiał rywalizować w pierwszej części kwalifikacji, w której startują najwolniejsi zawodnicy. Dlatego też ostatni trening był dla 40-latka okazją do sprawdzenia ustawień przed czasówką.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Szanse Roberta Kubicy w zespole Williamsa? Musimy zejść na ziemię

Czytaj dalej
Zimny prysznic na głowy kibiców po meczu Polaków z Belgami
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić