Norbert Kościuch w PGE Ekstralidze to łatanie dziury. Będzie miał pod górkę

Po dobrych kilku sezonach w Nice 1. LŻ, Norbert Kościuch prawdopodobnie będzie teraz startował w PGE Ekstralidze. - Sprowadzenie go to tylko łatanie dziury. Nie będzie liderem - uważa Jan Krzystyniak.

34-letni żużlowiec w sezonie 2018 był liderem Orła Łódź i notował niespełna 11 punktów na mecz. Tak dobra dyspozycja zaowocowała zainteresowaniem ze strony klubów PGE Ekstraligi. Norbert Kościuch jest łączony przede wszystkim z Get Well Toruń, ale jest też temat Speed Car Motoru Lublin.

Jan Krzystyniak nie kryje swojego zaskoczenia decyzją Kościucha. - Ona na pewno nie wyszła od niego samego. Pewnie pomogli mu działacze klubu, do którego przejdzie. Kościuch dobrze jechał w pierwszej lidze, ale czy tak samo poradzi sobie w Ekstralidze? Na pewno nie. To zupełnie inna bajka - podkreśla były żużlowiec i ekspert.

Ostatni raz Kościuch startował w Ekstralidze w sezonie 2006 jako zawodnik Unii Leszno. Nasz rozmówca pamięta żużlowca z tych czasów. - Rokował na dobrego ligowca. Aktualnie sprowadzenie go do ekstraligi to tylko takie łatanie dziury. Nie może być przecież typowany na lidera drużyny ekstraligowej. Oglądałem w minionym sezonie kilka turniejów z udziałem Kościucha i żużlowców z elity. Ten żużlowiec nie radził sobie z nimi, a przecież poziom Ekstraligi jest dużo wyższy niż jakichkolwiek turniejów. Norbert będzie miał zapewne mocno pod górkę - nie ma wątpliwości Jan Krzystyniak.

Czytaj dalej
Wyższe zarobki. Prezydent Duda przedstawia swoją koncepcję
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić