Jarosław Galewski. Szlaką pisane: Ekstraliga się zamyka. Tylko Mrozek chce awansu. Czy takiej ligi chcemy? (felieton)

Motor był gotowy, miał pieniądze, ale był bezradny na rynku transferowym. W pierwszej lidze nie ma już tylu chętnych na awans. Czy takiej PGE Ekstraligi chcemy? - pisze w swoim felietonie dziennikarz WP SportoweFakty Jarosław Galewski.

Szlaką pisane to cykl felietonów Jarosława Galewskiego, dziennikarza WP SportoweFakty.

***

Nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę zwolennikiem KSM, ale ostatni okres transferowy w PGE Ekstralidze musi skłonić do refleksji nawet największych przeciwników tego rozwiązania. Nie chodzi już nawet o to, że nie mieliśmy zbyt wielu spektakularnych ruchów, bo to żaden problem dla dyscypliny. Skoro zawodnikom jest gdzieś dobrze, to przedłużanie umów jest naturalnym krokiem.

Martwić powinna jednak sytuacja Speed Car Motoru. Nie zgadzam się z opinią, że lublinianie nie byli gotowi na awans do elity i powinni byli sobie w porę odpuścić. Akurat oni byli przygotowani na ten krok jak mało kto w ostatnich latach. Jakub Kępa zbudował w Lublinie klub, który już w zeszłym roku na wielu płaszczyznach nie odstawał niczym od czołowych ośrodków ekstraligowych. Motor miał wszystko. Stabilne finanse, ale także i sportowe podstawy. Trójka Andreas Jonsson, Robert Lambert i Wiktor Lampart to był solidny fundament, dzięki któremu drużyny nie trzeba było budować od początku.

Czytaj dalej
Kilka tygodni i mit padł. A teraz został strach
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić