Wspaniałe powietrze

Greg Hancock poczeka do wiosny. Jemu kasa się zgadza

Burza wokół Stali Rzeszów i jej właściciela, ale lider zespołu Greg Hancock siedzi cicho. Z wiarygodnego źródła dowiadujemy się, że zawodnik został rozliczony za sezon 2018, a na pokrycie kontraktu na przyszły rok ma kilka nieruchomości.

Nie wiadomo, czy Stal Rzeszów dostanie licencję. Optymiści twierdzą, że nawet jeśli klub teraz dostarczył niezbędne dokumenty i ureguluje zaległości, to wykolei się tuż przed startem ligi. Wiele wskazuje jednak na to, że lider zespołu Greg Hancock śpi spokojnie. Wysłaliśmy mu pytanie dotyczące sytuacji klubu, ale nie był łaskaw na nie odpowiedzieć. Także Rafał Haj, menedżer zawodnika siedzi cicho. Kiedy do niego zadzwoniliśmy, stwierdził tylko, że przecież media zawsze wszystko wiedzą lepiej, a poza tym on nie chce rozmawiać o Stali i jej prezesie Ireneuszu Nawrockim.

Hancock to jest taki zawodnik, który w sytuacji, gdy jest źle, od razu robi coś takiego, żeby zwrócić uwagę na to, że dzieje mu się krzywda. W minionym sezonie nie przyjechał na jedno ze spotkań. Stal mówiła o problemach żołądkowych żużlowca, a on w tym czasie wrzucił filmik, na którym widać, jak jeździ z synami na rowerze. Uśmiechnięty od ucha do ucha. Jednak teraz, choć wszystko zdaje się walić na głowę Nawrockiego, Greg milczy.

Czytaj dalej
Komisja ds. VAT. "A jak brzmi ta laurka?" - dopytywał Tusk
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić