Kugler typuje PGE Ekstraligę. Falubaz skończy bez medalu. Hancock ostatnią deską ratunku dla Motoru

Michał Kugler wytypował kolejność w PGE Ekstralidze. Były wiceprezes Stali Gorzów najbardziej zaskoczył w przypadku Falubazu Zielona Góra. - Zakupy zrobili imponujące, ale na podium ich nie widzę - przekonuje.

8. miejsce - Speed Car Motor Lublin

Bardzo bym chciał, żeby beniaminek się utrzymał, ale na ten moment nie widzę na to większych szans. Na papierze drużyna wygląda słabo. Zakupy w okresie transferowym nie były zbyt okazałe. Jedyną nadzieją dla Motoru jest według mnie niedopuszczenie do rozgrywek ligowych Stali Rzeszów. Wtedy wolny będzie Greg Hancock, który mógłby odmienić ten zespół. Jakub Kępa nie powinien być aż tak uparty w sprawie Amerykanina.

7. miejsce - MRGARDEN GKM Grudziądz

GKM robił, co mógł. Wykonali kilka ruchów na rynku, ale moim zdaniem żaden z nich nie odmieni oblicza tego zespołu. Do tych najlepszych ciągle im sporo brakuje. Od Motoru są silniejsi i to w zasadzie tyle. Grudziądzanie celują w play-off, ale ja ich tam nie widzę.

6. miejsce - forBET Włókniarz Częstochowa

Na plus sprowadzenie Jakuba Miśkowiaka, bo dzięki niemu formacja juniorska powinna być silniejsza. Przyszedł też Paweł Przedpełski, ale moim zdaniem to podobny zawodnik do Tobiasza Musielaka. Wiele to w Częstochowie nie zmieni. Uważam, że drużynie Marka Cieślaka tym razem czegoś zabraknie i nie zobaczymy jej w play-off.

5. miejsce - Get Well Toruń

Rok temu o tej porze widziałem torunian w finale, ale drużyna zawiodła. Po ubiegłym sezonie Get Well nie był zbyt aktywny na rynku i wydaje mi się, że przez to możemy mieć powtórkę z rozrywki. Wielką zagadką jest dla mnie zwłaszcza Rune Holta, który wróci po poważnej kontuzji. To zawodnik, który ma już swoje lata, więc może być różnie. Znakiem zapytania jest także Chris Holder.

4. miejsce - Falubaz Zielona Góra

Zakupy w wykonaniu zielonogórzan były imponujące. Klub ma wielkie ambicje. Mówi się nawet o złocie, ale ja uważam, że nie będzie nawet medalu. Działania Falubazu przypominają mi trochę to, co zrobił rok temu Get Well. Torunianie też zostali nazwani przez wszystkich królem polowania, ale na koniec wyniku nie było, bo potrzeba było czasu, żeby cała maszyna zaczęła prawidłowo funkcjonować. Zespół Adama Skórnickiego powinien jednak wjechać do play-off, co w mojej ocenie nie będzie tragedią. Do czegoś więcej zabraknie też solidnych juniorów.

3. miejsce - Cash Broker Stal Gorzów

Moim zdaniem gorzowianie wcale nie będą dużo słabsi. Ze Stali odszedł tak naprawdę tylko jeden zawodnik. W przypadku Grzegorza Walaska i Linusa Sundstroema trudno mówić o osłabieniu. Jestem przekonany, że Anders Thomsen pojedzie tak samo jak oni, a może nawet i lepiej. W tej sytuacji jedynym wyzwaniem jest zastąpienie Martina Vaculika. Sądzę, że Peter Kildemand przypomni sobie swoje najlepsze czasy i da drużynie 80 proc. tego co Słowak. Resztę dziury zasypie Mateusz Bartkowiak, który stworzy młodzieżowy duet z Rafałem Karczmarzem.

2. miejsce - Betard Sparta Wrocław

We Wrocławiu za wiele się nie zmieniło, ale to nie szkodzi. W tym roku ta drużyna miała trochę pecha. Przyznam, że Sparta mi się podoba, bo jest prowadzona z pomysłem. Andrzej Rusko i Krystyna Kloc mają ciekawą wizję. Za dobry ruch uważam sprowadzenie Dariusza Śledzia. Wrocław jest klubem, z którym identyfikują się zawodnicy. To zgrany team. Do Unii Leszno wprawdzie im sporo brakuje, ale coś czuję, że tym razem wjadą do finału.

1. miejsce - Fogo Unia Leszno

Kiedy Stal Gorzów nie dokonała zmian po zdobyciu złota, to skończyła źle. Fogo Unii jednak to raczej nie grozi. Ten zespół jest kompletny. Największą różnicę zrobią juniorzy. Jestem przekonany, że pod tym względem drużyna Piotra Barona będzie zdecydowanie przed konkurencją. Seniorzy są również znakomici. Moim zdaniem lepiej niż w sezonie 2018 będą jeździć Jarosław Hampel i Janusz Kołodziej. Jeśli ich forma wzrośnie, to Unia będzie nie do zatrzymania.

Czytaj dalej
Zdjęcie Tuska podbiło sieć. Premier zrobił furorę
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić