Odmowa licencji dla Stali Rzeszów. Długi w ZUS, Skarbówce i wobec zawodników

Stal Rzeszów nie otrzymała licencji na sezon 2019. Właściciel i prezes klubu Ireneusz Nawrocki do ostatnich chwil walczył, dosyłał dokumenty, ale nie przekonał prezydium PZM. Od tej decyzji nie ma odwołania. Licencję zwykłą otrzymał za to Orzeł Łódź.

Stal Rzeszów nie dostała licencji w pierwszym terminie, ale prezes klubu Ireneusz Nawrocki przekonywał, że drugie podejście będzie skuteczne. Pan Nawrocki mówił, że do pełni szczęścia zabrakło tylko dwóch dokumentów, że zawinił jeden z pracowników. Działacz przekonywał, że osobiście zajmie się sprawą i wszystko załatwi. To się jednak nie udało. Nie mogło się udać, bo problemy były większe niż mówił Nawrocki.

Stal nie tylko nie dostarczyła wszystkich dokumentów niezbędnych do licencji (m. in. nie spłaciła wszystkich pieniędzy z umów kontraktowych, nie rozliczyła się z ZUS, Urzędem Skarbowym i miastem), ale i całkowicie straciła zaufanie w PZM. Wiele z dostarczonych dokumentów było niewiarygodnych. Związkowi działacze już od kilku dni zastanawiali się, co będzie, jeśli Stal, jakimś cudem, spełni wymogi. Bano się, że nawet jeśli klub uratuje się teraz, to za kilka miesięcy problemy wrócą.

Co dalej? GKSŻ już od pewnego czasu szuka chętnych do jazdy w Nice 1.LŻ. Nikt nie wyobraża sobie, że w lidze zostanie siedem drużyn. Na razie z sondowania klubów niewiele wyszło. OK Kolejarz Opole odmówił, pozostali, przynajmniej dotąd nie przejawiali wielkiej chęci. Może jednak decyzja o odmowie licencji dla Stali skłoni innych do zmiany zdania. Propozycję jazdy w pierwszej lidze dostaną kolejno: Polonia Piła, Arge Speedway Wanda Kraków, a jeśli powiedzą "nie", to zostanie ogłoszony konkurs na dziką kartę.

Czytaj dalej
Zdjęcie Tuska podbiło sieć. Premier zrobił furorę
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić