Ireneusz Nawrocki zaskoczony decyzją PZM. Nie wyklucza skierowania sprawy do sądu

Jeżeli nie będziemy mieli innej możliwości, to skieruję sprawę do sądu - mówi Ireneusz Nawrocki o nieprzyznaniu licencji rzeszowskiej Stali. Właściciel klubu jest zaskoczony decyzją prezydium PZM.

W środę prezydium PZM wydało decyzję dotyczącą licencji na sezon 2019. O ile przyjęto odwołanie Orła Łódź i nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten klub przystąpił do rywalizacji w Nice 1.LŻ, o tyle decyzję odmowną wydano w sprawie Stali Rzeszów. Oznacza to, że klubu Ireneusza Nawrockiego nie zobaczymy na I-ligowym froncie w przyszłym roku.

- Oczekiwałem na pozytywną decyzję. Na pewno będę walczył dalej o żużel w Rzeszowie. Czekam na uzasadnienie decyzji. Jeżeli nie będziemy mieli innej możliwości, to skieruję sprawę do sądu. Nie po to budowaliśmy taką drużynę w Stali, która wywalczyła awans na torze, aby teraz się poddawać - powiedział właściciel rzeszowskiego klubu w rozmowie z nowiny24.pl.

Gdy PZM nie przyznał licencji Stali w pierwszym terminie, Nawrocki tłumaczył to brakiem dwóch dokumentów, przy wysyłce których miał zawinić jeden z pracowników klubu. Sternik "Żurawi" zapowiadał, że sam dopełni formalności i dopilnuje tego, aby klub otrzymał pozwolenie na rywalizację w ligowych rozgrywkach.

Czytaj dalej
Wspaniały gest Adamowicza. Kibice byli zaskoczeni
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić