Martin Vaculik: Kręci go życie, ale na kilka rzeczy jest też uczulony (kwestionariusz Pivota)

Chcesz wiedzieć, jaki jest naprawdę Martin Vaculik? Czego nie lubi, co go nakręca, a kim chciałby być gdyby nie był żużlowcem? Sprawdź jak odpowiedział na pytania kwestionariusza Pivota.

Martin Vaculik to jeden z bardziej elokwentnych i sympatycznych żużlowców. Zawsze chętnie udzieli wywiadu, a jeśli czas mu na to nie pozwala, wówczas dotrzymuje słowa i oddzwania.

Zawodnik, który w tym roku skończy 29 lat ma aspiracje do zaistnienia nie tylko w Polsce, ale i na arenie międzynarodowej. Słowak postanowił w tym roku skupić się jedynie na cyklu Grand Prix oraz lidze polskiej. Liczy, że właśnie spokój będzie jednym z kluczy do sukcesów.

Po ostatnim sezonie żużlowiec odszedł z ekipy Stali Gorzów. Po długich rozmowach zdecydował się na podpisanie kontraktu u "sąsiadów z północy" w Zielonej Górze .

Martin Vaculik odpowiedział dla nas na pytania kwestionariusza Pivota:
Jakie jest pana ulubione słowo? Zwycięstwo.
Jakie jest pana najmniej ulubione słowo? Przegrana.
Co pana kręci? Samo życie.
Co pana nie kręci? Maszyna do cardio, na której muszę ćwiczyć, a jestem na nią uczulony.
Jaki dźwięk lub hałas pan kocha? Sportowego silnika.
Jakiego dźwięku lub hałasu pan nienawidzi? Budzik.
Jakie jest pana ulubione przekleństwo? Kur...de.
Jakiego zawodu poza pana własnym chciałby pan spróbować? Biznesmen.
Jakiego zawodu nie chce pan wykonywać? Górnikiem, ponieważ nie lubię małych przestrzeni, w dodatku bez okien.
Jeśli Niebo istnieje, co chciałby pan usłyszeć od Boga, gdy dotrze do Bram Raju? Fajnie, że pomogłeś zrobić świat lepszym.

Czytaj dalej
"To absurd". Woźniak-Starak dosadnie o słowach Kaczyńskiego
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić