Stadion w Krośnie jest klimatyczny, ale to za mało jeśli ma na nim gościć PGE Ekstraliga

Wilki Krosno w ciągu pięciu lat chcą się dostać do PGE Ekstraligi. Nie dojdzie jednak do tego, jeśli poważne zmiany nie zajdą na stadionie. Ten jest kameralny oraz klimatyczny, ale i też po prostu stary.

Co prawda nie można powiedzieć, że nic się na nim nie dzieje. Stadion należy do miasta, a to ono w ostatnich latach m.in. wymieniło nawierzchnię i zbudowało nowy park maszyn. Te inwestycje pochłonęły ogromne sumy pieniędzy i poprawiły jego standard. Dość korzystnie prezentują się też trybuny na przeciwległej prostej, gdzie usiąść może ponad tysiąc osób. Aby był to jednak przyzwoity obiekt na miarę XXI wieku, trzeba jeszcze wykonać sporo pracy.

Zaletą stadionu w Krośnie jest mała odległość jaka dzieli tor od trybun. Stojąc na łuku, bo niestety usiąść nie ma gdzie, dobrze widać walkę zawodników. Trzeba jedna być też przygotowanym na "atak" z ich strony, bo szpryca wydobywająca się spod kół, przy takiej odległości, potrafi być bolesna.

To właśnie na łukach obiekt wymaga największych prac. To miejsca, które są bardzo popularne wśród żużlowych kibiców. W Krośnie jednak nie ogląda się z nich komfortowo zawodów. Ale to tylko jeden z powodów dlaczego inwestycje są potrzebne. Drugim są skargi mieszkańców. Obiekt leży w sercu Krosna, a za drugim łukiem jest rzeka i osiedle mieszkaniowe "Zawodzie".

Czytaj dalej
"Polacy są winni brexitu". Mocne słowa polskiego arystokraty z Anglii
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić