Oskar Fajfer: Siedem drużyn w Nice 1 LŻ. to nie jest dobre rozwiązanie. Przerwy będą za duże (wywiad)

Po latach Oskar Fajfer wraca do Gniezna, gdzie ma być jednym z liderów. 24-latek chce bawić się żużlem i cieszyć jazdą kibiców, którzy latami z utęsknieniem czekali na jego powrót. - To bardzo budujące - mówi wychowanek czerwono-czarnych.

Natalia Zawodna, WP SportoweFakty: Zima to okres, w którym żużlowcy mają okazję udziału w różnego typu imprezach charytatywnych. Pan również w ostatnim czasie uczestniczył w dwóch takich eventach. To dobra okazja do niesienia pomocy innym. Dla was jako drużyny to także sposobność do integracji i wspólnej zabawy.

Oskar Fajfer, żużlowiec Car Gwarant Start Gniezno: Jestem zdania, że jeśli mogę pomóc to staram się to robić. Tym bardziej, że chodziło tu głównie o pokazanie się zgromadzonej publiczności i zebranie jak największej ilości pieniążków na cele dobroczynne.

W zeszłym tygodniu część kadry Car Gwarant Start Gniezno wzięła udział w meczu unihokeja w ramach WOŚP. Spotkanie zakończyło się waszym zwycięstwem dzięki bramkom Mirosława Jabłońskiego i klanu Fajferów. Graliście niczym profesjonaliści. Gołym okiem widać było, że ten rodzaj sportu jest wam bliski.

Czytaj dalej
160 mld dolarów. ONZ pokazało dane. Uderzające
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić