Marta Półtorak. Półtora okrążenia: U Holty nie widać przełomu. Jest Jack Holder, stąd brak nerwowych ruchów (felieton)

Kontuzja Rune Holty, czyli żużlowca, któremu bliżej do końca kariery niż jej początku, na pewno nie jest dobrym prognostykiem. Brak nerwowych ruchów Get Well wynika z posiadania młodego Holdera - pisze w swoim najnowszym felietonie Marta Półtorak.

"Półtora okrążenia" to cykl felietonów Marty Półtorak, prezes Stali Rzeszów w latach 2004-2013.

***

Uraz Rune Holty jest kłopotliwy dla Get Well Toruń. Bez względu na to ile potrwa przerwa Norwega z polskim paszportem. Co by nie mówić każda z drużyn, która ulepiła skład skrojony na miarę, stawia się w niekomfortowej sytuacji. Obierając akurat taką taktykę przy budowie zespołu, działacze musieli się jednak z tym liczyć. Doskonale wiemy, z jakim sportem mamy do czynienia. Kontuzje są na porządku dziennym, a jednak ryzyko podjęto i zakontraktowano tylko dwóch seniorów - Polaków.

Get Well był trochę skazany na taki stan rzeczy. Skoro w okresie transferowym nie pomyślano, aby zabezpieczyć się na podobne przypadki, teraz rynek jest tym bardziej wyczyszczony. Pewniaków do zapełnienia luki nie stwierdzono, a szukanie szczęścia na siłę nie ma sensu.

Można tylko się domyślać z czego wynika brak nerwowych ruchów w Toruniu. Na rezerwie będzie czekał Jack Holder, którego menedżer Jacek Frątczak nie zawaha się użyć nawet pięć razy. Pewnie dlatego niedyspozycja Holty nie staje mu na razie ością w gardle. I rozumiem tę kalkulację. To jest ten bufor na troski zawodników z podstawowego zestawienia. Wskoczy Jack i uratuje sytuację. Pragnę od razu zwrócić uwagę, że takich ekip z podobnymi rozterkami jest w PGE Ekstralidze więcej. Weźmy chociażby na tapetę beniaminka z Lublina. Przy absencji Zengoty, również stracili pole manewru. Na szczęście u nich pod ósemką jest mocny Robert Lambert.

Czytaj dalej
Gwałt na nieletniej pacjentce. "Doszło do sytuacji niekontrolowanej”
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić