Mirosław Jabłoński: Czuję się jak dziecko, które nauczyło się jeździć na rowerze

Czuję się jak dziecko, które nauczyło się jeździć na rowerze i z radością przemierza pierwsze metry. Papa mi się cieszy - powiedział Mirosław Jabłoński tuż po treningu punktowanym Car Gwarant Startu w Bydgoszczy (30:48).

Podczas meczu kontrolnego na stadionie przy ulicy Sportowej 2 Mirosław Jabłoński zdobył dziewięć punktów z bonusem, uczestnicząc w czterech wyścigach.

- Rezultat jest nieważny, ale cieszy, że jest taki, jaki jest. Nie da się ukryć, że wyniki pokazują, iż jesteśmy w gazie, że pierwsze przetarcie wypadło bardzo dobrze. Trzeba przyznać, że mój wynik jest bardzo dobry. Niestety, na trzeci bieg musiałem zmienić motocykl, bo tamten troszeczkę potrzaskałem. Małe błędy w przygotowaniu toru - na krawężniku wpadłem w rynnę i nawet nie wiem, w którym momencie motocykl mnie wysadził. Ze sprzętu jestem bardzo zadowolony. Mam nadzieję, że cały czas będzie się tak spisywał - przyznał.

Czytaj także: Rafael Wojciechowski pod wrażeniem Andrieja Kudriaszowa. Widzi w nim materiał na lidera

Upadek zawodnika Car Gwarant Startu Gniezno podczas treningu punktowanego w Bydgoszczy wyglądał bardzo groźnie. Na szczęście nie nabawił się on kontuzji. - Wszystko w porządku. Żałuję tylko, że pracuję z psychologiem, bo pamiętam każdy moment tego upadku - powiedział z uśmiechem. - Współpraca z psychologiem wychodzi na dobre, ale takich momentów chciałoby się nie pamiętać. Na szczęście nie uszkodziłem kolegi z drużyny przeciwnej. Wyglądało to strasznie, aczkolwiek ucierpiał tylko mój motocykl. Siniaki szybko się zagoją - dodał Jabłoński.

Czytaj dalej
O co może chodzić? Trump w Polsce ogłosi "coś ważnego"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić