Urodzinowy pech Jacka Holdera. Sparing z ROW-em okupił niegroźnym urazem

Get Well Toruń pokonał w meczu sparingowym ROW Rybnik 57:33. W dziesiątym wyścigu, w starciu z Jackiem Holderem upadł Siergiej Łogaczow, ale to Australijczyk nabawił się urazu.

Zdarzenie miało miejsce na wjeździe w drugie okrążenie, tuż za liną startu. Na prowadzeniu znajdował się Niels Kristian Iversen, a Siergiej Łogaczow  i Jack Holder toczyli zacięty bój o drugą lokatę. Zawodnicy znajdowali się bardzo blisko siebie i właśnie wtedy doszło do wypadku.

- Szykowałem się do wejścia w łuk, gdy zawodnik przede mną upadł. Chciałem go ominąć i jechać dalej, ale prawa stopa zahaczyła o jego przednie koło. Moja noga nie powinna się tam znaleźć. Na szczęście nic nie jest złamane - mówił po sparingu Jack Holder.

Zobacz także: Chris Holder z Get Well Toruń chce walczyć o mistrzostwo

Australijczyk do końca zawodów nie pojawił się już na torze. Sparing zakończył z dorobkiem dwóch punktów, które wywalczył w poprzednich startach. Na pewno nie tak Jack Holder wyobrażał sobie swoje urodziny (zawodnik w dniu zawodów skończył 23 lata-przyp.red).

Czytaj dalej
O co może chodzić? Trump w Polsce ogłosi "coś ważnego"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić