Norbert Kościuch na L-4. W niedzielę nie czuł się jednak źle, mógł pomóc drużynie Get Well Toruń

W piątek Norbert Kościuch uczestniczył w kraksie z Maksymilianem Bogdanowiczem. W Get Well Toruń mówią, że dlatego w niedzielę był zastępowany przez Jacka Holdera. Jednak w dniu meczu zawodnik miał być w 100 procentach sprawny.

Norbert Kościuch jest na L-4. Lekarz zalecił mu cztery, pięć dni odpoczynku w związku z naciągnięciem mięśnia. To efekt kraksy na piątkowym zamkniętym treningu Get Well Toruń. Kościuch zderzył się wówczas z Maksymilianem Bogdanowiczem i uderzył w bandę.

Dziś w Get Well mówią, że to właśnie ta kraksa sprawiła, iż żużlowiec pojechał w niedzielnym meczu tylko jeden bieg, a potem był zastępowany przez Jacka Holdera. Wiemy jednak, że Kościuch po zdarzeniu z Bogdanowiczem nie zakończył treningu, choć zaraz po upadku bolał go lewy bark. Menedżer żużlowca Przemysław Nasiukiewicz dzień po spotkaniu mówił nam, że w niedzielę, kiedy toruński zespół jechał z Fogo Unią Leszno (42:48), też nic go nie bolało.

Wiemy, że dopiero w poniedziałek rano Kościuch poczuł solidny ból, tyle że w prawym barku (w piątek był lewy). We wtorek był na konsultacji lekarskiej, która wykazała naciągniecie mięśnia. Lekarz zalecił odpoczynek i wystawił zwolnienie, które uniemożliwia zawodnikowi start w Złotym Kasku w tę sobotę. W tej chwili Kościuch już nie czuje bólu w barku, ale wciąż odpoczywa.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić