Wspaniałe powietrze

PGE Ekstraliga: Betard Sparta na razie nie planuje rozwiązania kontraktu z Vaclavem Milikiem

Po niedzielnym meczu Betard Sparty ze Stelmet Falubazem (49:41) i dwóch zerach Vaclava Milika pojawiły się spekulacje, że wrocławski klub chce z nim rozwiązać kontrakt. W Sparcie mówią, że na razie tematu nie ma, a Czech ma szansę na rehabilitację.

Betard Sparta Wrocław na razie nie planuje rozwiązania kontraktu z Vaclavem Milikiem, ale sytuacja Czecha robi się podbramkowa. Zawodnik zawodził rok temu, a w ostatnim meczu ze Stelmet Falubazem Zielona Góra też się nie popisał. Przywiózł dwa zera, potem był zastępowany przez innych zawodników.

O ile klub teraz ucina spekulacje o tym, że już poszła propozycja rozstania za porozumieniem stron, o tyle nie można wykluczyć takiego rozwiązania w najbliższej przyszłości. Wszystko będzie zależało od postawy Milika w kolejnych spotkaniach. Sparta, dopóki na rynku jest wolny Greg Hancock, może mieć pokusę rozwiązania kontraktu z Czechem. W klubie jest ciśnienie na walkę o złoto, a z tak słabo jeżdżącym Milikiem może być o to trudniej.

Wydaje się, że największym problemem Milika jest obecnie jazda na wrocławskim torze. W pierwszym spotkaniu z Fogo Unią (40:50) w Lesznie szału punktowego nie zrobił, ale nie prezentował się źle (4+2 w trzech biegach, bo w jednym był wykluczony). Na domowym stadionie doszło jednak do katastrofy. Dlaczego? Może z tego powodu, że Milik nie zaufał ustawieniom wypracowanym na piątkowym treningu.

Czytaj dalej
"Rządy krasnoludków". Konsternacja w studiu. Polityk PiS w akcji
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić