PGE Ekstraliga. Krzysztof Cegielski przestrzega Speed Car Motor. Przypomina, co stało się z Unią Tarnów

Speed Car Motor pokonał MRGARDEN GKM, a później powalczył z truly.work Stalą. Po tych meczach niektórzy przestali widzieć w lublinianach kandydata do spadku. - Tak samo było rok temu z Unią Tarnów - przypomina Krzysztof Cegielski.

Trzeba przyznać, że Speed Car Motor ma udane wejście w sezon. Drużyna Jacka Ziółkowskiego zadziwiła na inaugurację. Kiedy mocno osłabiona pokonała MRGARDEN GKM Grudziądz, niektórzy stwierdzili, że zespół Roberta Kempińskiego jest słaby i z taką jazdą nie ma czego szukać w fazie play-off.

- Po wizycie lublinian w Gorzowie porażka GKM-u nabrała chyba innego znaczenia -mówi nam Krzysztof Cegielski. - Najpierw wydawało się, że na tle słabego beniaminka grudziądzanie wypadli jeszcze gorzej. Później nastąpiła zmiana optyki. Tak czy inaczej, trudno mi powiedzieć, jaka jest naprawdę wartość GKM-u. Mogę jedynie stwierdzić, że po zimowych transferach są silniejsi. Widać, że duży postęp dokonał się w formacji młodzieżowej. Seniorzy potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność. Dobrym testem będzie wyjazd do Zielonej Góry. Jeśli grudziądzanie zdobędą 40 punktów lub więcej, to pewnie nikt nie będzie narzekać - tłumaczy nasz ekspert.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić