Wspaniałe powietrze

Robert Chmiel chciał jechać w biegach nominowanych. "To był mój dzień"

Nie wiem skąd ta metamorfoza - mówi Robert Chmiel po udanym meczu z Orłem Łódź. Zawodnik PGG ROW-u Rybnik zdobył 8 punktów i został cichym bohaterem miejscowych kibiców. Młodzieżowiec był nawet gotów jechać w biegach nominowanych.

W niedzielę PGG ROW Rybnik dość gładko pokonał Orła Łódź 53:37, a spora w tym zasługa Roberta Chmiela. Młodzieżowiec gospodarzy pokazał się z bardzo dobrej strony i zdobył 8 punktów w trzech startach.

- Sam mogę powiedzieć, że nareszcie. Nie wiem skąd ta metamorfoza. Nie patrzę do tyłu, ale liczę, że każdy mecz taki będzie. Jestem zadowolony z tego wyniku - powiedział Chmiel po meczu.

Czytaj także: Bewley musi zmienić swoje nastawienie

Niewiele brakowało, a Chmiel zakończyłby zawody z kompletem zwycięstw. W jednym z wyścigów dał się jednak wyprzedzić na trasie Tobiaszowi Musielakowi. - Mogło być 9 punktów, bez problemu. Nie byłem pewien czy za mną jedzie Musielak czy Woryna. Okazało się, że to był Tobiasz i mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się, że wjedzie w to miejsce. Nie zdążyłem zareagować, by obronić pozycję - dodał junior PGG ROW-u.

ZOBACZ WIDEO Mistrz z kolejnym zwycięstwem. Zobacz skrót meczu Get Well Toruń - Fogo Unia Leszno

Czytaj dalej
To jeden z najbardziej odizolowanych krajów. Niewielu tam dociera
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić