Nicki Pedersen w Rzeszowie szybki niczym wiatr. Duńczyk chwali polskiego tunera

Nicki Pedersen był najlepszym zawodnikiem drużyny Reszty Świata. W czterech startach zdobył 11 punktów i bonus. Na koniec został wykluczony. W takiej formie Duńczyk mógłby być jedną z największych gwiazd cyklu SEC 2019.

Polska w meczu z Resztą Świata wygrała 51:38. Nicki Pedersen na torze nie znalazł pogromcy. - To było jak zwykle fantastyczne wydarzenie, kiedy wyselekcjonowany zespół Reszty Świata mierzy się z mocną reprezentacją Polski. Tor był wymagający, ale fajnie było sprawdzić sprzęt przy okazji takich zawodów. Jestem bardzo zadowolony z silników przygotowanych przez Ryszarda Kowalskiego. Sprzęt funkcjonuje wyśmienicie - podsumował mecz w Rzeszowie Duńczyk.

W ostatnim wyścigu Nicki Pedersen został wykluczony po tym, jak otrzymał drugie ostrzeżenie za utrudnianie startu. - Sędzia szybko gasił zielone światło, a ja po prostu byłem bardzo szybki na starcie. Nie uważam, żebym kradł start. Taka jednak byłą decyzja sędziego - tłumaczył po zawodach Duńczyk.

Czytaj także: Nadal nie wiemy, kto pojedzie w el. SGP i SEC

Nicki Pedersen jest na początku sezonu w wyśmienitej formie i szkoda dla widowiska i emocji, że zabraknie go w rywalizacji o tytuł mistrza świata. Duńczyk może jednak wystartować w cyklu SEC. Kto wie, czy nie będzie jednym z głównych kandydatów do dzikiej karty, bo bez wątpienia dodałby kolorytu rywalizacji o tytuł mistrza Europy, który ma już w swojej kolekcji. - Rzeczywiście, mam szybki sprzęt. W trakcie zawodów w Rzeszowie dokonaliśmy drobnych korekt. Jak na razie motocykle pomagają mi osiągać dobre wyniki, ale ja też pomagam moim motocyklom. Razem tworzymy dobrą kombinację - śmieje się jeden z najbardziej utytułowanych żużlowców w historii.

Czytaj dalej
Premiera programu #Newsroom. Zobacz cały odcinek
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić