PSŻ nie chce punktów przy zielonym stoliku. W Pile musi być bezpiecznie

W najbliższą niedzielę Euro Finannce Polonia Piła podejmie Power Duck Iveston PSŻ Poznań. Po ostatnim zamieszaniu z finałem Złotego Kasku poznaniacy liczą na to, że komisarz toru i sędzia zadbają o bezpieczeństwo.

Odwołanie finału Złotego Kasku, który miał się odbyć na torze w Pile, odbiło się szerokim echem. Jednak najmocniej to wszystko uderzyło w Euro Finannce Polonię Piła, która na co dzień rozgrywa swoje mecze na stadionie przy ul. Bydgoskiej. Podobno już niektóre z zespołów 2. Ligi Żużlowej zapowiedziały, że nie będą chciały rozgrywać swoich spotkań na pilskim obiekcie, co jak powiedział prezes Polonii, może skończyć się upadkiem miejscowego klubu.

Jednak do grona drużyn, które będą szukać punktów przy tzw. "zielonym stoliku", nie zalicza się najbliższy rywal Euro Finannce Polonii Piła, czyli Power Duck Iveston PSŻ Poznań. - Przed tym meczem mamy tylko jedno nastawienie: jedziemy po dwa punkty, które chcemy zdobyć po sportowej walce na torze. Z pewnością nie będziemy szukać sposobu na wykorzystanie regulaminu na naszą korzyść. Jesteśmy przekonani o swojej sile i nie potrzebujemy dodatkowej pomocy - mówi Arkadiusz Ładziński, prezes Power Duck Ivestonu PSŻ Poznań.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić