PGE Ekstraliga. forBET Włókniarz - Speed Car Motor: Zagar i kosmiczna oferta (zapowiedź)

Kluby z Częstochowy i Lublina przed sezonem połączyła jedna historia. Szukający lidera beniaminek zaproponował umowę Matejowi Zagarowi, który wcześniej dogadał się z Włókniarzem. Zawodnik miał dylemat, a częstochowianie musieli polepszyć warunki.

Wraz ze zbliżającym się meczem trzeciej kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy właśnie forBET Włókniarzem Częstochowa a Speed Car Motorem Lublin przypominamy tę sytuację sprzed kilku miesięcy, która została oficjalnie potwierdzona, że miała miejsce. W Częstochowie nie ukrywali, iż postępowanie beniaminka podniosło im ciśnienie.

A było tak, że Słoweniec zdążył już uścisnąć dłoń prezesowi Michałowi Świącikowi w geście porozumienia i uzgodnione ustalenia pozostało przelać na papier. Tymczasem oferta z Lublina mocno Matejowi Zagarowi namieszała w głowie. Oczywiście goście piątkowej konfrontacji mieli prawo ją złożyć, bo kontrakt zawodnika z Włókniarzem nie był jeszcze podpisany. - Matej pokazał mi propozycję z Lublina. Jak na tego zawodnika była to kosmiczna oferta -

komentował w naszym najnowszym Magazynie Bez Hamulców (ZOBACZ)

szef Lwów, wspomniany wyżej Michał Świącik.

Jak relacjonował prezes Włókniarza, Zagar przez tydzień zastanawiał się co zrobić, gdyż oferowany kontrakt z Motoru miał powalać z nóg. Częstochowianie przypomnieli słoweńskiemu komandosowi, że zrezygnowali z innych żużlowców, skoro ustalili między sobą warunki. Finalnie zawodnik dotrzymał wcześniej danego słowa i podpisał umowę z Włókniarzem, ale zarząd musiał głębiej sięgnąć do portfela. - On bardzo chciał zostać. Siedliśmy z Matejem i pracowaliśmy nad rozwiązaniem. Oczywiście musiałem podnieść wcześniej ustaloną kwotę, ale wszystko co jest porażką staram się przerabiać na sukces - wyjawił Świącik.

Czytaj dalej
Nowa żona ojca jest od niej młodsza. Zachowanie na ślubie dziwiło
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić