PGE Ekstraliga. Krzysztof Kasprzak: Mam trudny sezon. Znów zatarł się nowy silnik

Ogromne problemy sprzętowe ma w tym sezonie Krzysztof Kasprzak. Kreowany na jednego z liderów truly.work Stali Gorzów zawodnik w meczu przeciwko Betard Sparcie Wrocław (48:42) znów nie zachwycił z uwagi na awarię.

Zaledwie pięć punktów zdobył Krzysztof Kasprzak w zaległym pojedynku 5. kolejki PGE Ekstraligi. Spotkanie rozpoczął bardzo dobrze, bo od zwycięstwa, ale już w swoim drugim wyścigu zjechał na murawę zaraz po starcie. - Zatarł się ponownie silnik. Trzeci raz w tym roku, wcześniej w Gislaved i w Lesznie. Trudny sezon mam - krótko skwitował zawiedziony po meczu żużlowiec.

Przed meczem nie było żadnych symptomów, które mogłyby wskazywać na jakikolwiek kłopot. - Nie wiemy, co się stało. Nowy silnik, prosto z serwisu. Szkoda, co zrobić? Pracujemy dalej. Złośliwość rzeczy martwych. Całą noc nie spaliśmy. Te silniki przyjechały prosto od tunera i dużo ludzi pracowało, żebym je miał na mecz - przyznał jeździec truly.work Stali Gorzów.

To nie jest łatwa sytuacja dla zawodnika, gdy po raz trzeci awaria sprzętu odbiera szanse na dobry występ. Wychowanek Unii Leszno się jednak nie poddaje. - Będę trenował, jak tylko będę mógł. Nic nie poradzisz, jak coś pęka w silniku. Serwisy, dokupienie nowych jednostek i walczymy. Będziemy tak długo kupować, aż nie zacznę robić punktów. Jeśli coś jest wadliwego, to trzeba to zmienić - mówił.

Czytaj dalej
Niespodziewany atak na PiS. Wszystko przez sondaż
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić