Wspaniałe powietrze

Głowa czy sprzęt? Peter Kildemand: 50 na 50

Dobry występ w meczu truly.work Stali Gorzów z Betard Spartą Wrocław zaliczył Peter Kildemand. Jego osiem punktów z dwoma bonusami przyczyniło się do wygranej gorzowskiej drużyny 48:42. Do tej pory z punktowaniem były problemy.

Duńczyk to jeden z bardziej krytykowanych zawodników w ostatnim czasie. Od kiedy tylko ogłoszono jego transfer do truly.work Stali Gorzów wielu łapało się za głowy i mówiło, że nic z tego nie będzie. W większości mieli rację, ale ostatnie występy za granicą, jak i piątkowy przeciwko Betard Sparcie Wrocław (relację przeczytasz

TUTAJ

) pozwala myśleć bardziej pozytywnie. Sam żużlowiec nie skrywa radości z takiego obrotu spraw.

- Czuję się znacznie lepiej niż miało to miejsce w poprzednich spotkaniach. To dla mnie ulga, bo zespół wygrał. To jest najważniejsze, ale też ten lepszy występ indywidualny. Motocykle spisują się lepiej, sprzęt jest szybszy. Wystartowała liga szwedzka, duńska, więc mam więcej meczów. Jestem pewien, że pójdę w dobrym kierunku - mówił po meczu zadowolony Peter Kildemand.

Czy problemem reprezentanta Danii była głowa czy sprzęt? - Oczywiście to jest 50 na 50. Myślę, że miałem trochę problemów z silnikami. Teraz trzeba pójść za ciosem. Im więcej będzie tych biegów, tym lepiej dla mnie. Wielkie podziękowania dla trenera Chomskiego, który ciągle we mnie wierzył, nawet kiedy naprawdę źle jechałem. Cieszę się, że klub mnie tak wspiera - przyznał 29-latek.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić