Wspaniałe powietrze

Grand Prix Polski: Cieślak nie miał racji. Dudek był nie do zdarcia. Szkoda tylko Zmarzlika (noty)

Oceniamy reprezentantów Polski po Grand Prix Polski. Przed inauguracją cyklu trener kadry Marek Cieślak roztaczał czarne wizje. Mówił, że Polacy nie są w formie. Tymczasem w stolicy mieliśmy piękny wieczór i sporo powodów do radości.

Patryk Dudek -

5+

. O jego postawę było najwięcej obaw. Przez ostatni tydzień wszyscy rozpisywali się o problemach zdrowotnych i sprzętowych wychowanka Falubazu Zielona Góra. Pojawiało się wiele głosów, że Dudek nie jest sobą i jeśli jakimś cudem wjedzie do półfinałów, to będzie można mówić o wielkim sukcesie. Tymczasem od początku rywalizacji na PGE Narodowym to właśnie on był jednym z najszybszych zawodników. W dodatku jeździł niesłychanie widowiskowo, czym wprawiał w zachwyt wypełniony po brzegi stadion. Dudek był mocno poobijany, ale równie zdeterminowany. Nie zatrzymał go nawet upadek w wyścigu 14., który jeszcze bardziej pogłębił ból. Po zawodach mówił,

że zabrakło kropki nad i

, ale naszym zdaniem Patryk zasłużył na to, żeby nazwać go prawdziwym bohaterem.

Bartosz Zmarzlik -

4

. Chciałoby się powiedzieć, że było tak blisko. Żużlowiec truly.work Stali Gorzów był o krok od awansu do finału. W drugim półfinale nie wyjechał najlepiej spod taśmy, ale w efektownym stylu przedarł się na drugą pozycję i wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. Wtedy wydarzyło się coś kompletnie nieoczekiwanego. Zmarzlik, nie wiedzieć dlaczego, zaczął bardzo mocno poszerzać tor jazdy. W ten sposób otworzył bramę Leonowi Madsenowi, który wykorzystał okazję i odbił drugą lokatę. Szkoda, bo w rundzie zasadniczej mieliśmy wyścigi, w których Bartek wygrywał z dużą łatwością. W finale na pewno nie byłby bez szans.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić