Nadchodzi Artur Mroczka 2.0. "Koniec zabawy w żużel. Będę jak prawdziwy Nicki!"

Koniec zabawy w żużel. Teraz będę jak prawdziwy Nicki - zapowiada Artur Mroczka, który wykorzystał przerwę spowodowaną kontuzją na głębokie przemyślenia. - Będę trzymał gaz, nie będę na nikogo patrzył - odgraża się żużlowiec Unii Tarnów.

Artur Mroczka od sześciu tygodni odpoczywa odpoczywa od żużla. 7 kwietnia, w wyniku kraksy na torze w Gdańsku, doznał złamania obu rąk. - Dwie połamane ręce to nie jest miłe uczucie. Nic nie można robić, trochę lipa. Robię jednak wszystko, żeby wszystko wrócić na tor - mówi żużlowiec Unii Tarnów.

- Jedna ręka jest już cała, druga jeszcze nie - zdradza Mroczka, który nie wie jeszcze, kiedy dostanie od lekarzy zielone światło do wyjazdu na tor. Szacuje się jednak, że będzie mógł wrócić do sportu za 2-3 tygodnie. Nie jest zatem wykluczone, że będzie mógł wspomóc Unię w kolejnym spotkaniu Nice 1.LŻ, które zaplanowane jest na 9 czerwca. Tego dnia do Tarnowa przyjedzie Car Gwarant Start Gniezno.

Mroczka podczas okresu rekonwalescencji miał wiele czasu na przemyślenia. Jak zapewnia, dobrze spożytkował ten okres, a efekty mamy zobaczyć już wkrótce. Na tor ma wyjechać Artur Mroczka w wersji 2.0.

ZOBACZ WIDEO Inżynier z F1 pracuje nad sprzęgłem dla Łaguty. Niedługo zacznie nad silnikiem

Czytaj dalej
Niespodziewany atak na PiS. Wszystko przez sondaż
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić