Wspaniałe powietrze

Nice 1.LŻ. Daniel Kaczmarek celowo władował się w taśmę. Wiemy dlaczego

Danielowi Kaczmarkowi nie wyszedł sobotni mecz Unii Tarnów z Orłem Łódź (49:41). Brakowało mu prędkości, dodatkowo w swoim ostatnim wyścigu wjechał w taśmę. Okazuje się, że zrobił to celowo.

Debiutujący w gronie seniorów zawodnik sobotniego spotkania Nice 1.LŻ między jego Unią Tarnów a Orłem Łódź (49:41, relacja TUTAJ ) na pewno nie zaliczy do udanych. Zawody zaczął od "śliwki", potem odniósł indywidualne zwycięstwo, by dwa kolejne starty zakończyć na trzeciej lokacie. Mimo kiepskiej dyspozycji dostał od Tomasza Proszowskiego szansę na pokazanie się w pierwszym wyścigu nominowanym, ale finalnie w tym biegu nie rywalizował. Powód: dotknął taśmy.

Okazuje się, że Daniel Kaczmarek dobrze wiedział, co robi. W taśmę wjechał z pełną celowością. - W ostatnim biegu zdefektował mi motocykl i specjalnie wjechałem w taśmę, by mógł mnie zastąpić Mateusz Cierniak - tłumaczy Kaczmarek, któremu należą się spore brawa za zachowanie trzeźwości umysłu. Gdyby nie dotknął taśmy, tuż po starcie zjechałby pewnie na murawę.

Czytaj dalej
Zimny prysznic na głowy kibiców po meczu Polaków z Belgami
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić