Wspaniałe powietrze

PGE Ekstraliga. W co gra Get Well Toruń? Betard Sparta już się na tym przejechała

Get Well jedzie do Lublina bez Jacka Frątczaka i Norberta Kościucha. Najwięcej kontrowersji wzbudza odsunięcie od składu wychowanka Unii Leszno. - Klub, który ma tyle problemów, nie powinien podejmować dodatkowego ryzyka – twierdzi Marta Półtorak.

- Trudno oceniać to, co robi Get Well, bo nie do końca wiemy, co dzieje się wewnątrz. Mogę jednak powiedzieć, że frustracja Norberta Kościucha, który wyjeżdża do jednego biegu, a później nie dostaje już szans, jest dla mnie zrozumiała. Zwłaszcza że jego koledzy nie błyszczą, a jednak mogą liczyć na więcej - mówi w rozmowie z naszym portalem była prezes Stali Rzeszów.

Marta Półtorak podkreśla, że nie ukarałaby w ten sposób Norberta Kościucha za jego wypowiedź przed kamerami podczas spotkania z Betard Spartą Wrocław. - Postawiłabym na rozmowę z zawodnikiem i wyjaśnienie sytuacji. Nie znam jednak całego tła tego wydarzenia - podkreśla.

Zobacz także: Get Well znów na deskach? Motor może uchylić drzwi torunianom do Nice 1. LŻ

Dlaczego zatem Kościuch powinien pojechać z Get Well do Lublina? - Najlepiej uczyć się na cudzych błędach. Betard Sparta nie zabrała do Grudziądza Vaclava Milika. Kontuzji nabawił się wtedy Maciej Janowski i nie było za bardzo kim jechać. To mało komfortowa sytuacja. Nie wiem, czy klub, który ma tyle problemów, powinien podejmować dodatkowe ryzyko - tłumaczy.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić