PGE Ekstraliga. Przełamanie Jakub Jamroga. Uratował go silnik od Macieja Janowskiego

Jestem zadowolony, coś się wreszcie przełamało - mówi Jakub Jamróg, który jest wdzięczny Maciejowi Janowskiemu. Na jego sprzęcie pojechał najlepsze spotkanie w tym sezonie PGE Ekstraligi.

Sześć punktów z bonusem w czterech wyścigach - to dorobek Jakuba Jamroga w meczu Betard Sparty Wrocław z Get Well Toruń. Wychowanek tarnowskiego klubu nareszcie pojechał tak, jak oczekuje tego od niego Dariusz Śledź. Był solidnym doparowym Taia Woffindena.

- Jestem zadowolony, coś się wreszcie przełamało. Przede wszystkim sam sobie udowodniłem, że forma jest i stać mnie na dobre wyniki, a starty w PGE Ekstralidze to nie są dla mnie za wysokie progi. Uważam, że to są najważniejsze wnioski - mówi Jamróg w rozmowie ze speedwayekstraliga.

PGE Ekstraliga: Gleb Czugunow zyskał pewność siebie. "Wierzę, że pokazałem dobry żużel"

Kto wie, czy podobny rezultat Jamróg osiągnąłby jadąc wyłącznie na swoim sprzęcie. Na nim wystartował w swoim pierwszym wyścigu, przywiózł zero, po czym skorzystał z jednostki Macieja Janowskiego. I to był strzał w "10". W trzech kolejnych biegach Jamróg wywalczył "trójkę", "dwójkę" z bonusem i "jedynkę".

Czytaj dalej
Himalaista zdradził kulisy szalonego wyczynu Bargiela
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić