Wspaniałe powietrze

PGE Ekstraliga. Stal - GKM: Kasprzak się obudził, a Zmarzlik latał! GKM przegrał i stracił juniora (relacja)

W latach 2015-2018 GKM zdobywał średnio 33 punkty w Gorzowie. Tym razem było zdecydowanie lepiej, ale grudziądzanie i tak nie przełamali wyjazdowej niemocy. Stal miała latającego Zmarzlika, w końcu była zespołem kompletnym i wygrała 51:39.

Mecz rozpoczął się od dramatycznych obrazków. W pierwszym biegu fatalny upadek zaliczył Patryk Rolnicki. Junior MRGARDEN GKM-u zastąpił Antonio Lindbaecka, bo Szwed wjechał w taśmę. Udział w meczu dla wychowanka Unii Tarnów zakończył się już po pierwszym łuku, w którym został wzięty w kleszcze przez Szymona Woźniaka i Petera Kildemanda. Rolnicki nie tylko upadł na tor, ale jeszcze uderzy w swój motocykl. Do zawodnika szybko wyjechała karetka. Po chwili okazało się, że junior jest przytomny, ale nabawił się urazu miednicy.

Grudziądzanie mają czego żałować, bo pod numerem ósmym w ich składzie pojawił się Roman Lachbaum. Gdyby Robert Kempiński postawił na Kamila Wieczorka, to ten mógłby zastępować później kontuzjowanego Rolnickiego. truly.work Stal  wykorzystała osłabienie gości już w biegu młodzieżowym, który wygrała podwójnie.

Osłabiony GKM trzymał się dzielnie i siedział na ogonie gospodarzom prawie do połowy meczu. Wtedy do akcji wkroczył Peter Kildemand. Duńczyk pojechał jak za swoich najlepszych lat. Szybko pokazał plecy Artiomowi Łagucie. Z Rosjaninem poradził sobie także Szymon Woźniak. Gorzowianie po siedmiu biegach prowadzili różnicą sześciu punktów. Koncertowo jechał Bartosz Zmarzlik, a szybkość odzyskał Krzysztof Kasprzak. Poza Andersem Thomsenem w zespole Stanisława Chomskiego nie było słabych punktów.

Czytaj dalej
Wyleczyła kompleksy. Pomogła jej kontrowersyjna rola
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić