Wspaniałe powietrze

GKM zagubiony na gorzowskim torze: Zawodnicy nie mogli się dopasować

MRGARDEN GKM przegrał w piątkowym meczu 6. kolejki PGE Ekstraligi z truly.work Stalą w Gorzowie 39:51. Bardziej od porażki boli jednak strata Patryka Rolnickiego, dla którego sezon raczej się już skończył.

Grudziądzanie już w pierwszym wyścigu stracili zawodnika. Patryk Rolnicki zastąpił Antonio Lindbaecka po dotknięciu przez niego taśmy. Sam jednak także nie ukończył biegu, ulegając bardzo źle wyglądającemu upadkowi. Od razu po meczu nie chciano za dużo mówić, lecz wiemy już, że młodzieżowiec złamał kość udową. - Nie chcę mówić, bo najlepiej nie jest. Patryk ma coś z biodrem, także może być problem. To mocno podcięło skrzydła - mówił Robert Kempiński po podziękowaniach dla kibiców.

Już sam wypadek mógł mocno wpłynąć na postawę drużyny MRGARDEN GKM-u Grudziądz, ale pozostali zawodnicy po prostu nie radzili sobie najlepiej na Stadionie im. Edwarda Jancarza. Spotkania nie uratowały nawet rezerwy w samej końcówce.

- Robiliśmy, co mogliśmy. Wykorzystaliśmy taktyczne, czekając z nimi do końca, bo wiadomo, że niektórzy jeżdżą w kratkę. Nie byliśmy do końca pewni, ale w czternastym biegu ostateczna decyzja i zrobiliśmy podwójną taktyczną. Piętnasty wyścig przegraliśmy 1:5 i był problem wyjść z 40 punktów. Zabrakło nam prędkości. Zawodnicy nie mogli się dopasować do toru. Szukali i później, można powiedzieć, dopasował się trochę Łaguta. Reszta miała lepszy początek niż koniec - podsumował szkoleniowiec.

Czytaj dalej
Katarzyna Lubnauer gościem programu "Tłit"
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić