Hit w pigułce: Fogo Unia kładzie kolejnych rywali jak Muhammad Ali (komentarz)

Początkowo było w miarę równo. Fogo Unia jak wytrawny bokser chciała wyczuć rywala, aby za chwilę przejść do natarcia. Na chłodno oceniając, trzeba jednak przyznać, że Stelmet Falubaz nie miał w tym starciu szans.

KOMENTARZ. Leszczyński potwór znów pożarł kolejnego rywala. Wydaje się, że księgowe klubów PGE Ekstraligi rozpaczliwie wypatrują Fogo Unii w kalendarzu i myślą sobie: "no to w tym tygodniu zostanie trochę więcej gotówki w kasie". Mistrz Polski jeńców nie bierze i deklasuje kolejnych przeciwników. Kolektyw, jaki stworzyli działacze i Piotr Baron jedzie w innej lidze. Są jak Muhammad Ali za swoich najlepszych lat. Seriami ciosów niszczą przeciwników. Rywale nie mają szans.

Stelmet Falubaz Zielona Góra  przystępował do tego meczu z pozycji straconej, ale ostatecznie wyszedł z twarzą. Ten stan rzeczy zawdzięczają przede wszystkim Nickiemu Pedersenowi i Martinowi Vaculikowi. Reszta drużyny zawiodła w mniejszym lub większym stopniu. Nawet zmiany taktyczne Adamowi Skórnickiemu niewiele pomogły. Jak przyznał sam Pedersen, może być im ciężko pokonać Leszno nawet u siebie, bo to obecnie zdecydowanie najmocniejszy zespół PGE Ekstraligi.

Czytaj dalej
Bieda aż piszczy. Mało kto tu dociera
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić