Wspaniałe powietrze

Plusy i minusy weekendu. Ekspert nie ma wątpliwości. "Pryska mit wielkiego trenera Marka Cieślaka"

forBET Włókniarz przegrał drugie spotkanie na własnym torze i awans zespołu do play-off stanął pod znakiem zapytania. - Najgorsze, że trener pogubił się w zeznaniach. Wielki szacunek należy się natomiast Sparcie - uważa Władysław Komarnicki.

Spotkanie forBET Włókniarz - Betard Sparta zakończyło się wynikiem 41:49 i od tego meczu rozpoczynamy rozdawanie plusów za ostatni weekend. - Ten największy należy się wrocławianom. Sparta miała to, czego zabrakło Włókniarzowi. Było widać u nich pełną determinację. Zawodnicy i obóz szkoleniowy tryskali energią i doskonale współpracowali. To była prawdziwa drużyna - mówi nam Władysław Komarnicki, były prezes Stali Gorzów.

- Wrocławianie mi zaimponowali, bo wykonali niesamowity skok jakościowy, kiedy wszyscy zaczęli stawiać na nich krzyżyk. Po porażce w Grudziądzu i kontuzji Janowskiego wydawało się, że mogą wylecieć z play-off. Te wszystkie przeciwności ich umocniły. Od razu przypomniała mi się sytuacja z Gorzowa, kiedy urazu nabawił się Iversen, a my zgarnęliśmy złoto. Sparta na pewno będzie w play-off. A jak obudzą Milika, to mogą zdziałać jeszcze więcej - dodaje.

Zobacz także: Siedmiu wspaniałych: Łaguta wchodzi z buta!

Czytaj dalej
Zimny prysznic na głowy kibiców po meczu Polaków z Belgami
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić